Wszystkie media


Wyniki 2,201 do 2,212 z 2,212     » Tylko miniatury    » Pokaz slajdów

    «Przegl. «1 ... 41 42 43 44 45

   Miniatura   Opis   Link do 
2201
Żołnierzak Sylwester
Żołnierzak Sylwester
 
 
2202
Żołnierzak vel Żołnierska Małgorzata.
Żołnierzak vel Żołnierska Małgorzata.
Małgorzata pochowana z mężem Franciszkiem i synem Sylwestrem 
 
2203
Żudziewicz Eryk
Żudziewicz Eryk
 
 
2204
Żudziewicz Eryk
Żudziewicz Eryk
 
 
2205
Żudziszki na starych mapach
Żudziszki na starych mapach
 
 
2206
Żurowski Edward
Żurowski Edward
 
 
2207
Żurowski Marek
Żurowski Marek
 
 
2208
Żurowski Marek i Anna
Żurowski Marek i Anna
 
 
2209
Żwir na starych mapach (1932 r.)
Żwir na starych mapach (1932 r.)
Gromada (najniższa jednostka podziału administracyjnego Polski)
Żwir – niegdyś gromada leżąca w gminie wiejskiej Okuniew. Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 27 marca 1939 roku, wyłączona z gminy Okuniew i wraz z gromadami: Szkopówka, Żórawka, Sulejówek i Cechówka tworzy gminę wiejską Sulejówek. 
 
2210
Żwir- Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 27 marca 1939 r.
Żwir- Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 27 marca 1939 r.
 
 
2211
Życzenia urodzinowe dla Tomka
Życzenia urodzinowe dla Tomka
 
 
2212
Żyrardów - trochę z życia miasta
Żyrardów - trochę z życia miasta
Żyrardów w powiecie Błońskim, gub. Warszawskiej.
Roboty koło kościoła i cmentarza grzebalnego w Wiskitkach od ostatniego mego listu prawie, że się wcale nie posunęły. Jak mało parafianie dbają o tak ważne dzieło, pokazyje to, że z parafji liczącej przeszło 16 tysięcy ludności, po dwóch tygodniach próśb ze strony kapłanów, przysłano do uprzątania gruzów koło kościoła i cmentarza d w o j e s i e d m i o l e t n i c h d z i e c i. Czyż może być co wymówniejszego nad ten dowód oziębłości? Smutno doprawdy!...
My w Żyrardowie oczekujemy już dawno kościoła, brak którego bardzo się nam czuć daje. Lecz już wkrótce jeżeli nie kościół to podobno kaplicę na początek mieć będziemy. Dzięki i za to, jeżeli to się rychło sprawdzi.
C m e n t a r z grzebalny mamy od roku poświęcony i podzielony na działy: 1) katolicki, na którym dla braku księdza jeszcze nie chowają, co bardzo jest uciążliwem z powodu częstych pogrzebów ( w ciągu miesiąca trafia się ich przeszło 40); - 2) luterański, - 3) kalwiński, - 4)babtystowski, na których od początku grzebią ciała zmarłych. Obecnie budują domek dosyć obszerny na mieszkanie dla grabarza, w którym ma być urządzona i cieplarnia na kwiaty znajdujące się przez lato na grobach. Szkoda tylko, że miejsce na cmentarz zostało obrane w położeniu tak niskiem, iż w głębokości paru łokci zaledwie już jest woda.
Właściciele tutejszej fabryki płótna przykładają się do podniesienia oświaty wśród robotników, nie szczędząc na to kosztów i starań. Obecnie mamy w Żyrardowie dwie szkoły rządowe – katolicką i ewangielicką, i trzy szkoły prywatne – utrzymywane kosztem fabryki: jedna z nich ewangielicka, a drugie dwie katolickie – żeńska i mieszana, służąca zarazem dla chłopców i dla dziewcząt. Nadto jest jeszcze jedna szkoła prywatna żeńska, gdzie rodzice już muszą płacić za naukę dzieci.
Wszystkie te szkoły są obsadzone przez nauczycieli i nauczycielki, którzy dobrze pojmują swoje obowiązki i sumiennie je wypełniają. Będąc przy końcu roku szkolnego na egzaminach doznałem bardzo miłego wrażenia, bom słyszał doskonałe odpowiedzi uczniów i uczennic z katechizmu, historji świętej, rachunków, czytania i pisania po polsku i po rosyjsku i z wiadomości o ziemi. W szkółce zaś fabrycznej mieszanej rysunki ręczne podług wzorów i gipsów oraz techniczne są bardzo dobrze wykonane. Na tę naukę rysunków przychodzą też pilniejsi i zdolniejsi uczniowie ze szkoły rządowej katolickiej i prywatnej ewangielickiej.
W każdej z wyżej wymienionych szkół liczba uczących się dochodzi do 70 a nawet i więcej.
Oprócz tych szkół, właściciele fabryki otworzyli jeszcze szkoły wieczorne dla dzieci pracujących w fabryce; dla chłopców zostały one urządzone przy rządowych szkołach – katolickiej i ewangielickiej, a dla dziewcząt – jedna przy szkole miesznej prywatnej, a druga w ochronie, w której wykłada jedna z dozorczyń. Chłopcy uczą się cztery razy w tygodniu od godziny 7 do 8 wieczorem, a dziewczęta dwa razy w tygodniu od godziny 7 do 9, ponieważ w drugie dwa dnie niektóre z nich uczęszczają na naukę szycia i robót szydełkowych.
Szycia, czytania i pisania uczą się nietylko dzieci, ale nawet i dorosłe panny, liczba których w roku 1880 koło Bożego Narodzenia dochodziła do 460.
Dla małych dzici urządzona jest ochrona czyli dzieciarnia, w której obecnie znajduje się przeszło 200 dzieci i z dniam każdym liczba ta powiększa się coraz więcej tak, że jakem słyszał, ma być urządzony wkrótce jeszcze jeden oddział.
Do ochrony uczęszczają dzieci robotników za opłatą 10 groszy tygodniowo, a mogą też być przyjmowane i dzieci rodziców obcych za opłatą groszy 20. Przytem każde z dzieci może dostać codziennie obiad w ochronie za cztery grosze.
Trzeba jeszcze dodać, że wszystkie szkoły, a zwłaszcza fabryczne, jako też ochrona, znajdują się w mieszkaniach tak obszernych, odpowiednio i pięknie urządzonych, jak mało gdzie w kraju naszym.
Mamy także i straż ogniową ochotniczą porządnie umundurowaną i zaopatrzoną we wszelkie narzędzia ratunkowe, członkami której są oficjaliści i robotnicy fabryczni.

F. K. Zajączek.

 
 

    «Przegl. «1 ... 41 42 43 44 45